medialna pastorałka

1.
zdradził dziennikarzowi
anioł anonimowy:
w niebie tajny jest plan
że narodzi się Pan

z Panny zrodzony
nieogarniony
w żłobie złożony nam

Myśli dziennikarz już:
„ale będę miał news”

ref.

Do Betlejem rychło spiesz
Boga na wyłączność bierz

2.
więc o drogę zapytał
znanych trzech celebrytów
rzekli: trafisz tam wraz
śledząc dziś życie gwiazd

znak z wysokości
na niebie gości
w oglądalności czas

złota niesiemy w bród
będzie świąteczny cud

ref.

do Betlejem rychło gnaj
oglądalność Bogu daj

3.
jak wynikło z ustaleń
pasterze przebywali
nieopodal wśród pól
spytał więc: „co pan czuł?”

nie powiedzieli
i pobieżeli
gdzie narodził się król

miast wypowiedź mu dać
jęli na lirze grać

ref.
do Betlejem ruszaj znów
graj i śpiewaj a nie mów

4.
już rozkręca bombową
aferę gospodową
kiedy zobaczył że
mówią rodzinie „nie”

o wy, Herody!
mam ja dowody
że ten z gospody łże!

rzekł mu Józef: nie tak
daj im pokoju znak

ref.
do Betlejem ruszaj w dal
i po drodze porzuć żal

5.
szok i niedowierzanie
Bóg złożony na sianie
tak ujawnił swój plan
w żłóbku na żywo Pan

przez narodzenie
przerwał milczenie
przyniósł zbawienie nam

myśli dziennikarz „cóż
to mój najlepszy news”

ref.
do Betlejem rychło śpiesz
i nowinę dobrą nieś


Tygodnik Powszechny
Robert Kasprzycki

Michał Łanuszka
Boże Narodzenie 2014

kolęda kryzysowa

1.
choć nie ma dla nas miejsca w gospodzie
choć zamiast psalmów jest życia proza
nawet królowie gubią się w drodze
i manny z nieba nie ma w prognozach

choć spis ludności znów ogłaszali
byś co cesarskie dał cesarzowi
w piecu kadzidłem wszak nie napalisz
a złoto z mirrą w trendzie spadkowym

ref.
choć trudno jest dojrzeć dziś gwiazdę na wschodzie
to On przecież też się w kryzysie narodził
Jezusie zjawiony w kryzysie zrodzony
bądź nam pochwalony

2.
choć w uszach dźwięczy z nieba przestroga
choć się kapłani w kruchcie zamknęli
chociaż heroldów słychać Heroda
i nie śpiewają raczej anieli

choć nie wiesz skąd się brzemię poczęło
i podejrzewasz szukasz i winisz
anioł ci wmawia to boskie dzieło
a ty chcesz skryć się gdzieś na pustyni

ref.
choć trudno jest dojrzeć dziś gwiazdę na wschodzie…


Tygodnik Powszechny
Robert Kasprzycki
Marzena Lubaszka

ze szczególnym udziałem ks. Adama Bonieckiego
Boże Narodzenie 2012

kolęda dla wszystkich

1.
pójdźmy wszyscy dostatecznie długo już czekamy
pójdźmy wszyscy do stanowisk własnych przywiązani
pójdźmy wszyscy do sił kresu wojujący wściekle
pójdźmy nieobyci w niebie i zapiekli w piekle

ref.
pójdźmy czym prędzej zejdźmy na ziemię
by się w stajence spotkać w milczeniu
zejdźmy na ziemię zróbmy krok w przód
tylko w milczeniu rodzi się Bóg

2.
pójdźmy tam gdzie więcej uczniów niż nauczycieli
pójdźmy tam gdzie kraj nie kraje niedziela nie dzieli
tam gdzie nie zjadają wszystkich rozumów prorocy
gdzie bliźniego swego drzazgą nie kłuje się w oczy

ref.
pójdźmy czym prędzej zejdźmy na ziemię…

3.
pójdźmy wszyscy stąd gdzie gwiazdy szopkę sobie robią
gdzie aniołek ze skarbonką smętnie kiwa głową
pójdźmy wszyscy stąd gdzie mędrcy świata monarchowie
zachowują się jak w stajni i tłoczą przy żłobie

ref.
pójdźmy czym prędzej zejdźmy na ziemię…

4.
pójdźmy wszyscy doświadczeni oraz doświadczani
pójdźmy wszyscy dostojnicy razem z pastuszkami
pójdźmy wszyscy z twierdz i świątyń z drewna i kamieni
gdzie nie będzie już rozłamów gdzie się przełamiemy

ref.
pójdźmy czym prędzej zejdźmy na ziemię
by się w stajence spotkać w milczeniu
zejdźmy na ziemię zróbmy krok w przód
tylko w milczeniu rodzi się Bóg

zejdźmy na ziemię pójdźmy czym prędzej
by się w milczeniu spotkać w stajence
zejdźmy na ziemię zróbmy krok w przód
pokój na ziemi – rodzi się Bóg


Tygodnik Powszechny
Robert Kasprzycki
ze szczególnym udziałem ks. Adama Bonieckiego

Boże Narodzenie 2011

kolęda dla zmęczonych

1.
gdy razi cię świątecznych lampek jasny blichtr
a w domu nie jest ciepło jak w reklamie
gdy czujesz że chybiony prezent niesiesz – i
choinki się kojarzą z chochołami

gdy w telewizji trzej królowie szaty rwą
trwa wojna Santa Clausa z Mikołajem
gdy granie kolęd w radiu jest rynkową grą
a bliźnich w drodze znasz tylko z tramwaju

pozostań lekko w tyle
na jedną dobrą chwilę

ref.
do nieba wiedzie przecież wiele bram
na niebo swe stajenkę wybrał Pan
kolęda dla zmęczonych
niepewnych zagubionych
On znowu się narodzi – pokój wam

2.
gdy w pracy gęsto się spowiadać musisz też
lub miałeś sakramencki chrzest bojowy
gdy w ramach życzeń ślesz zbiorowy sms
i nuży cię myślenie życzeniowe

gdy kolędników fałsz przekracza każdy próg
a szopka jest pokryta tylko złotkiem
gdy czujesz że ci nie wiesz kiedy umknął Bóg
lub że ci Go podają jak ulotkę

pozostań lekko w tyle
na jedną dobrą chwilę

ref.
do nieba wiedzie przecież wiele bram
na niebo swe stajenkę wybrał Pan
kolęda dla zmęczonych
niepewnych zagubionych
On znowu się narodzi – pokój wam


Tygodnik Powszechny
Robert Kasprzycki
ze szczególnym udziałem ks. Adama Bonieckiego

Boże Narodzenie 2010

*** (żeby słyszeć ciebie w ciszy trzydniowej)

1.
ograniczę niespożycie słów pustych
zacznę leczyć złe ciśnienie na usta
by uziemić to napięcie do zera
co na końcu mi języka się zbiera

czasem spławiam cię na wody spokojne
chcę paktować gdy wypowiesz mi wojnę
żeby krzyku nie dopuścić do głosu
i ułożyć się już z tobą w ten sposób 

ref.
żeby słyszeć ciebie w ciszy trzydniowej
żeby milczeć zamiast dawać ci słowo
żeby dać ci szklankę wody po burzy
żeby nie być jednym słowem za dużo

2.
kiedy ginie nam gdzieś sens w tłumaczeniu
kiedy układ nam akcentów się zmienia
budujemy własne dwie gramatyki
przekładamy się na obce języki

równolegle z zaciętymi zębami
trwa gra w klasę w samotnika gra w krtani
solo piórkiem gra na strunach głosowych
żeby tylko znów nie doszło do słowa

ref.
żeby słyszeć ciebie w ciszy trzydniowej
żeby milczeć zamiast dawać ci słowo
żeby dać ci szklankę wody po burzy
żeby nie być jednym słowem za dużo

3.
ograniczę niespożycie słów pustych
zacznę leczyć złe ciśnienie na usta
by uziemić to napięcie do zera
co na końcu mi języka się zbiera

przepowiadam sobie znów powrót z niczym
by się z tobą co do słowa nie liczyć
lecz rozebrać cię jak złożone zdanie
i twój język przetłumaczyć ustami

ref.
żeby słyszeć ciebie w ciszy trzydniowej
żeby milczeć zamiast dawać ci słowo
żeby dać ci szklankę wody po burzy
żeby nie być jednym słowem za dużo