ślady na skórze

1.
było duszno jak to w lecie
byli głupi niczym dzieci
w gęsty młodnik zapodziani
szli się bawić zapałkami
spróbuj chyba się nie boisz
do wesela się zagoi

od małego pouczeni
jakie groźne są płomienie
na pachnącej suchej trawie
zapomnieli się w zabawie
parzy w skórę żar zapałek
pali aż po nagie ciało

ref.
nie ma do czego tam wracać nie ma
to tylko spalona ziemia
tyle im z tego zostanie zostanie
ślady na skórze te same

2.
tamto nazbyt bliskie ciepło
już na zawsze będzie piekło
teraz każde tylko może
świat podpalić i w nim zgorzeć
albo zgasić w sobie wszystkie
rozetlałe resztki iskier

żadne dotąd nie pojęło
co w nich wtedy tam spłonęło
ale dobrze wiedzą przecież
że już nigdy nic na świecie
że już nigdy nic innego
nie da ciepła im takiego

ref.
nie ma do czego tam wracać nie ma
to tylko spalona ziemia
tyle im z tego zostanie zostanie
ślady na skórze te same

ślady na skórze te same

*** (Ballada o Jadwidze, Wilhelmie i Litwinie)

1.
był sobie raz
litewski kniaź
i młodziutka też królowa
wawelski kwiat
czternaście lat
i pierwiosnkowy powab

do tej dziewczyny
już na zrękowiny
przyjechał raz wiedeński dwór
chłopiec jak malowany
cali tak zakochani
mój książę z bajki mój król

2.
lecz to nie baśń
bo oto kniaź
zjawia się w wawelskim planie
litewski tron
– więcej wart on
niż dziewczęce kochanie

pójdziesz za żonę
na służbę koronie
za ziemie i misję i skarb
krakowscy wielmoże
szykują już łoże
i klejnot dają na targ

3.
nad Wiedeń deszcz
popłynął łez
książę już łomoce w bramy
przygnał on wraz
przez góry i las
gdy Kraków przysięgi łamie

mówi mu Kraków
idź precz Austriaku
tu los Polski nie serc będziem szyć
dla spraw potomności
rzuć próżne miłości
historia ma je za nic

4.
młodzieńczej krwi
nie strwożą drzwi
królewska krew nie woda
przechytrza dwór
i się za mur
wymyka królowa młoda

przez dziejów szczelinę
w skradzioną godzinę
u twierdzy spotkali się stóp
w franciszkańskim klasztorze
dla kochania mój Boże
a może nawet na ślub

5.
hej kto to wie
co działo się
tu źródła mówią mało
ktoś śledził cień
w wawelską sień
pewnie mu się zdawało

kazali dziewczynie
wieść życie z Litwinem
historię budować na wzór
bo historia jest święta
lecz ballada pamięta
gdzie książę z jej bajki gdzie król


Głoszono nadto i liczne są o tym podania, że Jadwiga tak dalece brzydziła się związkami z Jagiełłą, książęciem litewskim, iż bez względu na przeciwne rady i przełożenia panów polskich, nie chcąc oddać ręki Jagiełłę, postanowiła w tym właśnie czasie, kiedy wieść się rozeszła, że Jagiełło dla objęcia rządów królestwa i zaślubienia Jadwigi jechał do Polski, związki ślubne z Wilhelmem, książęciem Austrii, od dawna z woli ojca Ludwika jawnie i w kościele zawarte, wobec swoich dworzan i przychylnych panów uzupełnić sprawą małżeńską. Ale gdy wbiegł na zamek, gdzie miał z królową Jadwigą wejść do łożnicy, z rozkazu i za sprawą panów polskich, którym takowe pokładziny wielce się nie podobały, nie dopuszczony do komnaty sypialnej i z zamku sromotnie wypchnięty, sprawy cielesnej z królową zaniechać musiał. Jadwiga zaś królowa, tknięta do żywego takowym Wilhelma z zamku wypędzeniem, chciała sama dostać się do niego do miasta. A gdy wrota zamkowe z rozkazu panów przed nią zawarto, porwawszy siekierę, którą jej słudzy podali, własną ręką usiłowała je wyrąbać…”

Jan Długosz,
Roczniki, czyli Kroniki Sławnego Królestwa Polskiego

spójniki

1.

układamy się do słów
studiujemy siebie pilnie znów
aż spojeni w językowych grach
sczytujemy z siebie spójnik – a

ref.
czytam z ruchu warg
uda brwi i kark
jak na skórze gdzieś spisana jest gramatyka serc

wyrazić to bym chciał
składnią naszych ciał
w trzech spójnikach się zamyka cały sens

2.
gdy się nam przydarza błąd
szyk się burzy głoski nam się rwą
chore słowa znów ze sobą spleć
opatrując je spójnikem – lecz

ref.
czytam z ruchu warg…

3.
układamy się do słów
dopełnienia studiujemy znów
aż spojony językową grą
jeden spójnik szepcę zawsze – bądź

ref.
czytam z ruchu warg…

*** (przez chwilę było blisko i nic się nie stało)

1.
przez chwilę było blisko i nic się nie stało
gdy na zakręcie tamtym wpadliśmy na siebie
i déjà vu przystanku – że już cię widziałem
to może kwestia włosów kształt ust bluzka nie wiem

co dzień ci się przyglądam przez twarze stłoczone
w autobusowym tłumie skojarzeń i znaczeń
i znowu dziś wyglądasz zupełnie jak ona
choć ona dziś wygląda zupełnie inaczej

ref.
i nie ma prawa byś ty być nią mogła
nie ma przystanku by tu się zatrzymać
i nawet nie wiesz jak jesteś podobna
gdy tak mi przypominasz

2.
mijamy się niezręcznie nie mieszcząc się razem
nie wiemy czy się znamy w pół skinień w pół znaków
a ty masz właśnie taki gest dłoni przy twarzy
i nagle wiem że każda była trochę taka

ukradkiem się przyglądam świadom że spóźniony
w autobusowym szumie skojarzeń i znaczeń
bo znowu dziś wyglądasz zupełnie jak one
choć każda dziś wygląda zupełnie inaczej

ref.     

i masz coś w sobie z nich z każdej z osobna
zewszystkich pierwszych ze wszystkich jedynych
i nawet nie wiesz jak jesteś podobna
gdy tak mi przypominasz

3.
i znowu jestem tyłem do kierunku jazdy
uśmiechasz się i mijasz w natłoku przemieszczeń
po twojej dłoni miejsce pasuje do każdej
kurczowo się go chwytam póki ciepłe jeszcze

bezradnie się oglądam na ciebie spóźniony
w autobusowym kursie skojarzeń i znaczeń
i znowu dziś wyglądasz zupełnie jak ona
choć wszystko dziś wygląda zupełnie inaczej

ref.     
i nie ma prawa byś ty być nią mogła
nie ma przystanku by tu się zatrzymać
i nawet nie wiesz jak jesteś podobna
gdy tak mi przypominasz

33 AKA „Made in PRL”

1.
kiedy nasze byłe rodzą drugie dzieci
robi się niemiło Jezu jak to leci
bo trzydzieści dwa w rubryce wiek
zaliczanie zysków randkowanie w bankach
wspomnienia maryśki i wahania franka
czas się wściekł
czas co gdzieś
wlecze mnie

ref.
trzydzieści trzy
mam jak w banku sny
trzydzieści trzy
oszczędzam lepsze dni
trzydzieści trzy
lata w ratach i
wszystko jakoś brzmi

2.
jeszcze siwy dym a już siwieją włosy
gorsze kace i rzucane papierosy
i podobno trzeba by mieć cel
licealne pary dawno rozwiedzione
bilans w sumie marny i lans na salonach
wyższych sfer
made in PRL

ref.
trzydzieści trzy
mam jak w banku sny
trzydzieści trzy
oszczędzam lepsze dni
trzydzieści trzy
lata w ratach i
wszystko jakoś brzmi

 

3.
życia etap nowy właśnie nam przeleciał
jeszcze nie połowa już nie jedna trzecia
doświadczony lęk do CV wpisz
nieco przecenieni używani wtórnie
młodzi wciąż będziemy – już nie tacy durni
rządzi dziś
demograficzny wyż

ref.
trzydzieści trzy
mam jak w banku sny
trzydzieści trzy
oszczędzam lepsze dni
trzydzieści trzy
lata w ratach i
wszystko wreszcie brzmi

trzydzieści trzy
w oczach wciąż się skrzy
trzydzieści trzy
kredyt pot i łzy
trzydzieści trzy
lata w ratach i
wszystko wreszcie brzmi

na koniec AKA „drobinki”

1.
a gdyby tak
skończył się świat
i gdyby miało nie być jutra

zbierz kilka zdjęć
i listów pięć
zawieruszonych na dnie szuflad

z poduszki puch
miękki od snów
gdy śpimy jak zwierzaki w zimie

ref.
włóż te drobinki
do czarnej skrzynki
na świata kraniec
naszykowanej

włóż te drobinki
do czarnej skrzynki
zetkniemy skronie
na koniec

2.
a gdyby tak
skończył się świat
i gdyby jutra być nie miało

weź jeden wiersz
melodię też
co ci się nawet podobały

słów kilku ton
ciepłych jak dom
korek od wina w urodziny

ref.

włóż te drobinki
do czarnej skrzynki
na świata kraniec
naszykowanej

włóż te drobinki
do czarnej skrzynki
zetkniemy skronie
na koniec

3.
a gdyby tak
skończył się świat
i gdyby miało nie być jutra

zbierz nić co raz
związała nas
tyle z niej jeszcze można utkać

kolczyk – twój skarb
błyszczyk do warg
o smaku ust osnutych w luty

ref.

włóż te drobinki
do czarnej skrzynki
na świata kraniec
naszykowanej

włóż te drobinki
do czarnej skrzynki
zetkniemy skronie
na koniec

nieoczekiwanie

1.
Przyjdź rozpalona czy wypalona
I wpadaj napadaj mnie
Stań w przedpokoju w stan niepokoju

Czy obrażona czy obnażona
Na wszystko gotowy chcę
Chcę dać ci spokój wróżąc na dwoje

Ref.
Na zmęczenie na zmiękczenie
Na żądanie pożądanie
Przyjdź po pocieszenie
Przyjdź po rozpieszczanie
Przyjdź z żalem żartem żarem przyjdź
Nieoczekiwanie

2.
Przyjdź kiedy łakniesz i kiedy mokniesz
Przeczekać deszcz poczuć dreszcz
I rozkochana i rozczochrana

Czy płoniesz ogniem czy płaczesz w oknie
Z przytykiem z dotykiem też
Przyłóż do rany zostań do rana

Ref.
Na zmęczenie na zmiękczenie
Na żądanie pożądanie
Przyjdź po pocieszenie
Przyjdź po rozpieszczanie
Przyjdź z żalem żartem żarem przyjdź
Nieoczekiwanie