Aleksandra odchodzi

1.
jakby nastrój się wieczoru zmienił
miłości bóg już zbiera się ku drzwiom
z Aleksandrą wspartą na ramieniu
spod straży serca wyprowadza ją

i już w nieważką rozkosz uniesieni
zapletli się i pojaśnieli w biel
i lśniąc nad wszystkie twe wyobrażenia
nikną wśród słów i podzwaniania szkieł

ref.
to nie jest trik co zmysły by ci zwodził
nerwowy sen co świtem pryśnie gdzieś
pożegnaj Aleksandrę gdy odchodzi
i Aleksandrę utraconą też

2.
chociaż w twojej dziś pościeli spała
jej pocałunki budzą cię co dzień
nie mów że ci wszystko się zdawało
nie zniżaj się do takich tanich scen

od dawna gotów że ten dzień nastanie
do okna podejdź kilka dźwięków złów
świetną muzykę i śmiech Aleksandry
i świeże brzmienie dawno danych słów

ref.
o ty coś był dziś wieczór raz jej godzien
trochę godności odzyskując swej
pożegnaj Aleksandrę gdy odchodzi
odchodzi Aleksandra z bóstwem jej

3.
choć w twojej dziś pościeli spała
choć pocałunki jej budzą dzień
to nie mów że ci wszystko się zdawało
nie zniżaj się do takich scen

z dawna gotów że ten dzień nastanie
odpowiedz mężnie za swych planów gruz
i nie tłumacz się jak tchórz schowany
głęboko między „jeszcze nie” a „już”

o ty co cię znaczenie słów uwodzi
rozszyfrowany własny krzyżyk skreśl
pożegnaj Aleksandrę gdy odchodzi
i Aleksandrę utraconą też

pożegnaj Aleksandrę gdy odchodzi
i Aleksandrę utraconą też


tytuł oryginalny: „Alexandra Leaving”
muzyka i słowa oryginalnego utworu: Leonard Cohen
tekst polski: Michał Kuźmiński
published by Sony/ATV Songs LLC
sub-published by: SM Publishing (Poland) Sp. z o. o.


przyp. tłum.: to jedna z cohenowskich arcydzielnych trawestacji: wiersza Konstandinosa Kawafisa „Że opuszcza bóg Antoniusza”, w którym przegrywający Rzymianin nasłuchuje, jak procesja kapłanów wyprowadza boga Dionizosa z oblężonej Aleksandrii. Poniżej w przekładzie Zygmunta Kubiaka.

Suzanne

z Susanne pójdziesz tam
do mieszkania nad brzegiem
żeby rzecznych słuchać łajb
żeby znów z nią zarwać nockę
znasz ją na wpół zwariowaną
i dlatego wciąż tam siedzisz
przy herbacie z pomarańczą
co aż z Chin przywędrowała
a gdy masz już jej powiedzieć
że to żadna miłość nie jest
na fale cię nastraja
i już szepce za nią rzeka
żeś ty zawsze na nią czekał

i z nią chciałbyś podróżować
i w ciemno za nią iść
i już wiesz że ci zaufa
naznaczyła jej wspaniałość
twoja myśl

a Jezus był żeglarzem
kiedy chodził po jeziorze
bardzo długo obserwował
z masztu swej drewnianej wieży
i kiedy zauważył
że tonący w niego wierzą
rzekł będziecie żeglarzami
to was wyzwoli morze
lecz było w nim zwątpienie
długo przed wniebowstąpieniem
nieludzko opuszczony
on w wiedzy twej utonął
w wodę głaz

i z nim chciałbyś podróżować
i w ciemno za nim iść
i już wiesz że mu zaufasz
naznaczyła twą wspaniałość
jego myśl

tej Suzanne nad sam brzeg
dasz prowadzić się za rękę
strojnej w piórka i łachmany
w Caritasie rozdawane
i się słońce jak miód lepi
do Najświętszej Panny Rzeki
a ona uczy cię w toń patrzeć
między męty oraz lilie
w zielsku kryją się herosi
są tu dzieci już od rana
wszystko garnie się po miłość
i zawsze będzie o to prosić
by się przejrzeć przy Suzanne

i z nią chciałbyś podróżować
i w ciemno za nią iść
i już wiesz że jej zaufasz
naznaczyła twą wspaniałość
jedna myśl


tytuł oryginalny: “Suzanne”
muzyka i słowa oryginalnego utworu: Leonard Cohen

tekst polski: Michał Kuźmiński
published by Sony/ATV Songs LLC
sub-published by: SM Publishing (Poland) Sp. z o. o.